wtorek, 9 lipca 2013

i jest

I ruszyła a kopyta kampania na Baby's Secret 
Mam nadzieję że dzięki temu moje wieczory będą jeszcze bardziej pracowite. Marzę o własnej pracowni, własnym koncie gdzie mogłabym mieć ciągle wszystko porozkładane, gdzie mogłabym wchodzić i przepadać na długie jesienno zimowe wieczory. Tymczasem muszę się mieścić w "sypialni", budzić się rano z maszyną do szycia przy uchu i filcem pod kanapą.
Zabieram się z sutasz i zabrać nie mogę.
Tymczasem dwie torebki jakie są dostępne w ofercie Baby's Secret 
obie zapinane na magnetyczny zatrzask i mają w środku kieszonkę.
 


poniedziałek, 8 lipca 2013

nabrałam wiatru w żagle

Weekend bardzo artystyczny muzycznie. RockNoc w sobotę i "kupa" dobrej muzyki:
Było głośno, bardzo pozytywnie i do rana, "Pod lipami" i nad jeziorkiem z wariatami z ZAŁOGI 62100 i KIM NOWAK, aż zastał nas blady świt.
Niedziela niezwykle leniwa jednak udało mi się podnieść głowę z poduszki i pojechać do Łekna na festyn cysterski gdzie zakupiłam niebieski agat, żałuję, że tylko jeden. Zabiorę się zaraz za obszywanie go sutaszem i już wiem, ze nikomu nie oddam.
W kolejny weekend Łagów (malownicza wiocha za Świebodzinem) gdzie organizowany jest zlot motocyklowy. Owa wiocha jest niezwykle urokliwa, bo leży nad dwoma pięknymi jeziorami. Dodatkowo spotkam się z moimi przyjaciółkami z AMAZONS. Jednak nie jadę tam z pustymi łapkami jadą ze mną torebki których chyba muszę trochę naszyć.
Weekend nastroił mnie bardzo pozytywnie mimo ostatniego ciągu porażek, nazbierałam energii do działania, naładowałam akumulatory i do roboty.
Kocham to moje zabite dechami miasto.
Zabieram się za pracę nad moim agatem o efektach będę informowała.


piątek, 5 lipca 2013

wolny weekend

Planuję wolny od szycia weekend! Na ile się uda nie wiem bo mam w głowie trochę pomysłów do zrealizowania no i nie umiem tak bezczynnie siedzieć a już kombinuję, ze może jednak zasiądę i coś dzisiaj spłodzę.
Wczoraj spędziłam wieczór nieco inaczej niż przez ostatni tydzień tj. zaległam z książką w łóżku."Chustka", to zapis zmagań z chorobą nowotworową, o miłości do bliskich. Tutaj link do blogu tytułowej Chustki http://chustka.blogspot.com/
Żałuję, że nie wzięłam książki do pracy eh...
Odliczam dni do poniedziałku, a oto dlaczego http://www.babyssecret.pl/today.html
należy dobrze poszukać ;)
Dużo się ostatnio dzieje z moimi torebkami ale to dobrze, tym bardziej cieszy mnie praca nad nimi, chociaż ciągle ubolewam nad brakiem własnej pracowni.
 Dzisiaj dla odmiany koralikowo. 
Bransoleta z ceramiką obszyta drewnianymi koralikami 2mm, podszyta skórą.
Wisior z agatem, pierwsza rzecz jaką zrobiłam techniką ściegu peyote, połączonego z sutaszem, całość podszyta skórą.
Ostatni letni wisior z kamieniem obszyty pomarańczowym toho 11, oczywiście poszyty skórką.




 

czwartek, 4 lipca 2013

szycie vol. 2 zakończone

Druga partia torebek skończona.
Liczę na to, że trzecia będzie potężną partią co najmniej 4x większą od poprzedniej. I chociaż zostało mi jeszcze trochę filcu po cichutku myślę, że może jeszcze dzisiaj zasiądę do maszyny i coś uszyję. 
Wczoraj późnym wieczorem powstał nowy projekt, który na tyle przypadł mi do gustu, że postanowiłam jedną zatrzymać dla siebie.
Torebki uszyte z filcu impregnowanego więc są odporne na wilgoć. Bardzo dobrze się noszą, wygodne, poręczne i bardzo pakowne. Dodatkowo każda torebka ma kieszonkę na telefon/klucze, sama wiem jak ciężko cokolwiek znaleźć w dużej torebce.

środa, 3 lipca 2013

Szyje, szyję, szyję.....

Dużo pomysłów, mało czasu.
Wyrozumiał mąż, który bez słowa zaakceptował, że z sypialni zrobiłam pracownię, wyrozumiała mama, która z uśmiechem mówi "w całym domu Twoje nitki" i zadowolona córka, która chętnie pracuje ze mną, przycina nitki, nawija szpuleczkę do maszyny, układa filc. 
Dzięki temu mam zapewnione bezstresowe warunki pracy w w domu. Wczoraj prosto z pracy usiadłam do maszyny, mąż odgrzał obiad i prawie siłą mnie od tej maszyny odciągnął. 
Wczoraj powstały 4 torebki, dzisiaj mam nadzieję uszyję więcej. Tyle się ostatnio niedobrego u mnie dzieje, ale mam nadzieję, że niebawem los się odwróci dzięki mojej ciężkiej pracy, uparcie dążę do celu mimo, że ten cel ciągle mi ucieka...ale dogonię go.
Wracając do torebek powstały z kolorowego impregnowanego filcu, mają kieszonkę wewnętrzną są zapinane na zamek wiec myślę, że są bardzo praktyczne.



poniedziałek, 1 lipca 2013

adrenalina

Poniedziałek i od rana 2 wiadomości, oczywiście dobra i zła! 
Dobra szykuje się coś dużego, sama nie wiem jak dużego ale będzie głośno i pracowicie, więcej powiedzieć nie mogę za tydzień się pochwalę. Zła - koszt naprawy auta okazał się wyższy niż zakładaliśmy.
Jednak wracając do torebek mam dzisiaj adrenalinę w związku z telefonem jaki otrzymałam, może się okazać, że będzie dużo pracy! A ja nie mam filcu wyszyłam wszystko co miałam....czekam na przesyłkę mam nadzieję, że jutro dotrze! Pracowity lipiec. 


niedziela, 30 czerwca 2013

sutasz

Sutaszowe kolczyki. Nie lubię się powtarzać wiec zdecydowanie bardziej wolę robić wisiory niż kolczyki, które muszę wykonać podwójnie. Ale troszkę ich w życie już narobiłam. Części nawet nie zdołałam sfotografować. Bardzo lubię szyć, jednak nie zawsze mam na to ochotę, jak robię coś na siłę wiem, że może się nie udać.